Od Nas dla Was

Pozyskaliśmy dla Was ofertę edukacyjną na rok szkolny 2020/2021.
Pozyskujemy inne ważne informacje o szkołach.

Od Was dla Nas

Wesprzyj Nas i kup cegiełkę na rozwój portalu.



"Czy dorośli mogą się też czegoś nauczyć od dzieci" - co sądzą o tym uczniowie szkół podstawowych.

Zakończyła się trzecia edycja konkursu połączonego z wolontariatem edukacyjnym "Uczeń dla Ucznia". Konkurs odbył się na to platformie www.wybieramwiedze.pl umożliwiającej udział w interaktywnych konkursach online oraz umożliwiającej działanie w Wolontariacie Edukacyjnym. 

Tym razem młodzież rozważała w rozprawce: "Czy dorośli mogą się też czegoś nauczyć od dzieci".

Najlepsze prace zdaniem uczestników konkursu publikujemy poniżej.

MAREKB.  
SZKOŁA PODSTAWOWA TOWARZYSTWA EDUKACYJNEGO VIZJA

      Czy dorośli mogą się uczyć od dzieci? Wiele osób może mieć różne poglądy na tę sprawę. Ja uważam, że jest wiele rzeczy, których dorośli mogą się nauczyć od dzieci i postaram się to udowodnić. 

      Przede wszystkim pierwszą kwestią, w której dorośli powinni częściej naśladować dzieci jest bezinteresowność w działaniach. Wielu dzisiejszych dorosłych, zapatrzonych w siebie nie potrafi bezinteresownie pomóc komuś w trudnej sytuacji, o ile nie wyciągną z tego korzyści.  Dzieci nie kalkulują, jaką będą miały korzyść z pożyczenia koleżance długopisu czy kredek, tylko robią to z ochotą, bez zastanowienia.

      Kolejnym argumentem przemawiającym za moją tezą jest to, że dzieci dużo bardziej niż dorośli potrafią ukazywać swoje prawdziwe emocje, zarówno te pozytywne, jak i negatywne. Kto bardziej autentycznie niż dziecko potrafi się cieszyć z prezentu albo płakać nad losami bohaterów smutnej bajki? Dorośli zazwyczaj są znacznie bardziej opanowani w okazywaniu swoich emocji, ja uważam jednak, że przez to ich życie jest smutniejsze i uboższe.

      Ostatnim argumentem, który chciałbym przytoczyć jest dziecięca ciekawość świata. Dzieci nie boją się pytać, natomiast dorośli nie wiedzą, czy powinni, boją się często kompromitacji. Czasami nie potrafią przyznać się przed samym sobą, że czegoś nie wiedzą. Dzieci nie mają z tym problemów i w tej kwestii dorośli powinni częściej brać z nich przykład. 

      Myślę, że udało mi się udowodnić, że dorośli mogą się nauczyć bardzo wiele od dzieci. Choć tak naprawdę, to każdy dorosły był kiedyś dzieckiem i umiał te wszystkie rzeczy – może zatem nie tyle chodzi o to, by uczyć się od dzieci, ale by nie zapominać, że się było dzieckiem i zachować w sobie wszystkie pozytywne dziecięce cechy.

MARTYNA.ZMUDA
SZKOŁA PODSTAWOWA NR 65 IM. WŁADYSŁAWA ORKANA

      Zazwyczaj bywa tak, że malec dowiaduje się różnych rzeczy od starszych osób. Ale czasami nawet dorosły ma możliwość nauczyć się coś od dziecka. Postaram się wytłumaczyć dlaczego tak uważam.

      Technologia w XXI wieku jest już na bardzo wysokim poziomie. Wiadomo, że nie każdy ma zdolność odnajdywania się w takich rzeczach. Niektórzy starsi ludzie nie umieją na przykład obsługiwać komputera czy telefonu komórkowego. Dziecko biegłe w obsłudze wszystkich nowinek technicznych, potrafi cierpliwie wytłumaczyć babci, jak może zadzwonić na Skype, aby rozmawiać widząc się nawzajem. Można również nauczyć dziadków lub rodziców, jak zrobić zakupy internetowe, co jest bardzo przydatne, a szczególnie dla seniorów, którzy nie mogą nosić tak ciężkich rzeczy.

      Czasami, gdy dziecko coś nabroi, rodzic czy dziadek się denerwuje i zaczyna używać niewłaściwych słów oraz metod, by poprawić zachowanie dziecka. Młodzież jest w stanie uświadomić rodzicowi, że zakazy i nakazy to nie jest najlepsza metoda wychowawcza. By dotrzeć do malca trzeba zachowywać się tak,  jak powinno się wobec małego człowieka, a nie tak jak wobec dorosłego. Typową reakcją dziecka na krzyk i gniewne słowa jest zamknięcie się w sobie, w taki sposób pogarszamy tylko sprawę. Tak więc zdarza się, że dzieci uczą, jak być rodzicem

      Z biegiem czasu poważniejemy. Na głowie mamy coraz więcej spraw i zapominamy o najważniejszych wartościach w naszym życiu. Jedną z nich jest przyjaźń. Przyjaźń rozwija człowieka i pozwala dowiadywać się jacy są inni. Patrząc na przyjaciół swoich dzieci zauważamy zapewne, jaki dobry wpływ przyjaźń ma na ich samopoczucie. Malec może przypomnieć dorosłym o potrzebie posiadania kogoś bliskiego.

      Jak wynika z powyższych argumentów, nie tylko dorośli mogą uczyć. Świetnymi nauczycielami bywają dzieci, mogą nauczyć wielu rzeczy nie tylko rodziców czy dziadków, ale również rówieśników lub młodsze rodzeństwo. Często przy tym wykazują się większą cierpliwością niż dorośli.

MARYSIA J.
SZKOŁA PODSTAWOWA NR 103 IM. BOHATERÓW WARSZAWY 1939-1945

      Zazwyczaj to dzieci uczą się od dorosłych, ponieważ są oni bardziej doświadczeni i mają większą wiedzę - ale, czy zawsze tak jest? Uważam, że dorośli mogą czasami nauczyć się wielu ważnych rzeczy właśnie od ludzi młodych. Sama jestem nastolatką, więc myślę, że przekonam Was o słuszności mojej tezy.

      Po pierwsze, dzieci i młodzież patrzą na świat inaczej niż ludzie dorośli. Taka perspektywa wynika z tego, że nie spotkaliśmy się jeszcze z różnymi problemami, które wpłynęłyby na nasze zachowanie i sposób myślenia. Dzięki temu widzimy świat w innych ramach niż osoby bardziej doświadczone. Na przykład większość dorosłych nie lubi deszczu, ponieważ jest wtedy ślisko na drodze, natomiast dzieci uwielbiają go, bo można wtedy chodzić po kałużach i zaobserwować różne właściwości wody. Zatem, inne spojrzenie na świat młodych i dorosłych wynika także z ciekawości świata związanej z tym, że jeszcze go dobrze nie poznaliśmy. Z tego wynika, że dorośli też byli tacy w przeszłości i nie tyle mogą nauczyć się od dzieci ich spojrzenia na świat, o ile je sobie przypomnieć. Takie zjawisko widzimy zarówno w książce, jak i filmie o Małym Księciu, który przypomina pilotowi jego dzieciństwo, co wzbudza w nim miłe wspomnienia.

      Po drugie, czasami dzieci są bardziej wrażliwe na otoczenie, na przykład na cierpienie zwierząt i innych ludzi. Dorośli poświęcają tym problemom mniej czasu, ponieważ mają już świadomość, że takich problemów społecznych jest więcej i nie da się im wszystkim naraz przeciwdziałać. Jednak obserwując zaangażowanie młodzieży w różne sprawy, np. oczyszczanie lasów i plaży, sami włączają się do akcji i protestów.

      Reasumując, ze względu na wiedzę dorosłych, są oni mądrzejsi i bardziej zaradni w niektórych kwestiach - i wtedy to dzieci powinny uczyć się i brać z nich przykład. Jednak w sprawach niewymagających doświadczenia, młodzi mogą przypomnieć starszym świat, o którym zapomnieli i zmotywować ich do przeciwdziałania problemom społecznym.

NATALIA G
SZKOŁA PODSTAWOWA IM. JULIANA STĘPKOWSKIEGO

       W niniejszej pracy postaram się przedstawić argumenty potwierdzające to, że dorośli mogą nauczyć się czegoś od dzieci. Dlatego w pierwszej kolejności warto zastanowić się czy dorośli chcą uczyć się nowych rzeczy, w dodatku od dzieci. 

       Po pierwsze, spójrzmy na dzisiejszą technologię. Dorośli zazwyczaj nie wiedzą jak dokładnie obsługiwać najnowsze smartfony lub tego typu urządzenia. Starsze osoby zwracają się do młodszych, prosząc o pomoc w korzystaniu z różnych stron internetowych albo w czynnościach wykonywanych w Internecie. Z biegiem czasu przy dłuższej pomocy dzieci, radzą sobie coraz lepiej.

       Po drugie -  komunikacja językowa. Jak wiemy, kiedyś w szkołach uczono łaciny lub innych, teraz mniej popularnych języków. W dzisiejszych czasach nie obejdzie się bez języka angielskiego. Osoby starze nie były uczone tego języka, tak jak uczą nas dzisiaj. Na myśl nasuwają się wakacje za granicą. Kiedy jedziemy do innego kraju, musimy się jakoś komunikować, prawda? Rodzice, patrząc na to, jak my, dzieci, komunikujemy się w tym języku, mają motywację, aby się go uczyć.

       Chcę zwrócić uwagę na uczucia. Dzieci mają dużą burzę z uczuciami i wyrażają dużo emocji. Małe dzieci raz się śmieją, raz płaczą, czasami krzyczą. Dorośli często skrywają swoje uczucia, tylko po to, żeby pokazać, jacy są silni. Nie płaczą przy innych, bo nie chcą pokazywać swoich czułych punktów. Dorośli powinni pokazywać uczucia jak dzieci, żeby pokazać innym, że też są ludźmi i potrzebują się wypłakać, albo pośmiać. Ktoś inny może mieć inne zdanie i twierdzić, że dorośli powinni być zawsze uśmiechnięci i nie pokazywać swojego bólu.

       Sądzę, że udało mi się udowodnić, iż dorośli mogą nauczyć się czegoś od dzieci. Mogą zdobywać od nich dużo motywacji do nowych rzeczy. 

       Z rozważań wynika, że dorośli nie powinni spoglądać w tył, tylko iść dalej do przodu i nadążać z pomocą dzieci nad zmieniającym się światem.

MISIS SMIT
SZKOŁA PODSTAWOWA Z ODDZIAŁAMI INTEGRACYJNYMI NR 14 IM. BOHATERÓW WARSZAWY W WARSZAWIE

       Czy dorośli mogą czegoś się nauczyć od dzieci? Zapewne wielu z nas odpowiedziałoby: „nie”, to one muszą uczyć się od nas, dlatego, że mało wiedzą o świecie. A jednak jak przyjrzymy się temu bliżej to okazuję się, że zmieniamy zdanie. 

       Od maluchów możemy uczyć się spontaniczności, szczerości, prostoty, ciekawości świata czy umiejętności wybaczania. Uczą nas bezinteresownej życzliwości i doceniania prostych przyjemności. Dziecko może przypominać codziennie, że nie warto brać siebie samego i świata zbyt poważnie. Codziennie wynajduje coś z czego można się pośmiać albo o czym można pośpiewać czy pokazuje nam, że w każdym momencie można zatańczyć.

       Pragnę też udowodnić, że dzieci nie boją się pytać, natomiast my dorośli, boimy się często kompromitacji, bo coś może wydawać się zbyt oczywiste, albo że ktoś pomyśli o nas źle. Czasami nie potrafimy przyznać się przed samym sobą że np. czegoś nie wiemy, czy czegoś nie rozumiemy. Następnie, dzieci są także wytrwałe w dążeniu do celu. Dorosłym często brakuje tej wytrwałości, przestają o coś walczyć, myśląc: "nie uda mi się, to nie ma sensu". Poza tym mają bardziej rozwiniętą wyobraźnie i potrafię uzmysłowić sobie więcej rzeczy, niż dorosły.

       Myślę, że przytoczone argumenty pozwolą w pełni zgodzić się z twierdzeniem, że dorośli mogą nauczyć się wielu rzeczy od dzieci. 

 

IGNACY W
SZKOŁA PODSTAWOWA NR 267 IM. JULIUSZA SŁOWACKIEGO

       W dzisiejszych czasach ludzie już od najmłodszych lat mają łatwy dostęp do informacji jednocześnie muszą nabywać umiejętności szybciej niż ich rówieśnicy jeszcze kilka lat temu. Jednak dorośli najczęściej niedocenianą wiedzy swojego dziecka lub wnuka, które może im przekazać ciekawe informacje.

       Postaram się udowodnić, że nawet kilkuletnie dzieci mogą nauczyć dorosłych wielu interesujących rzeczy.

       Pierwszym argumentem potwierdzającym słuszność tezy jest fakt, że dzieci na etapie szkolnym od nauczycieli dowiadują się wiele ciekawych informacji, o których rodzice mogli nigdy wcześniej nie słyszeć.

       Dobrym przykładem mogą być lekcje geografii. Uczniowie uczą się o danym kraju, a w domu, jako ciekawostkę mówią o tym rodzicom, którzy wcześniej o tym mogli nie wiedzieć.

       Kolejną, wartą rozważenia kwestią jest to, iż większość młodych ludzi lepiej niż starsi porusza się w internecie. Bardzo często zdarza się, że wnuki uczą dziadków sposobu obsługi smartfonów, komputerów i bezpiecznego korzystania z internetu.

       Należy zwrócić także uwagę, że dzieci są spostrzegawcze i z łatwością mogą nauczyć dorosłych, w jaki sposób coś skręcić lub złożyć, wyczytując to z małej i nieczytelnej dla starszych informacji. Dobrym przykładem jest instrukcja składania namiotu, w której wszystko jest napisane małymi literami a obrazki pomocnicze są bardzo nieczytelne. Dzieci w takiej sytuacji na pewno z przyjemnością pomogą i nauczą dorosłych, jak prawidłowo rozłożyć namiot kempingowy.

       Jestem przekonany, iż powyższe argumenty bez wątpienia potwierdzają tezę, że dorośli też się mogą czegoś nauczyć od dzieci.